 |
|
Ogłoszenia
|
|
SERWIS
STOŁY BILARDOWE, CYMBERGAJE, PIŁKARZYKI, FLIPPERY, DARTY, LOTKI, BUJAKI I INNE AUTOMATY ZAROBKOWE.
całe ogłoszenie
|
|
SPRZEDAM
GRA ZRĘCZNOŚCIOWA - PIŁKARZYKI
Automat sprawny
Wyposażony we wrzutnik monet ( 2 zł )
Boisko
całe ogłoszenie
|
|
[więcej ogłoszeń]
|
|

Nie przegap!
Walne Zebranie Izby
2010-06-16
15 czerwca w Sali konferencyjnej Krajowej Izby Gospodarczej w Warszawie odbyło się coroczne statutowe Walne Zebranie Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych. Było to zebranie sprawozdawcze, gdyż Walne Zebranie Wyborcze odbywa się co 3 lata. Odbędzie się ono 14 października 2010 w pierwszym dniu wystawy SUREXPO.
Prezes Zarządu Izby Stanisław Matuszewski przedstawił sprawozdanie z działalności Izby za rok 2009 oraz sprawozdanie finansowe za rok obrotowy 2009.
Zebrani uchwałami zatwierdzili obydwa sprawozdania. Udzielono również absolutorium członkom zarządu. Głosowano w tej sprawie oddzielnie na każdego członka zarządu. W zebraniu uczestniczyli pełnomocnicy firm członków Izby dysponujący 152 głosami. Wiceprezes Izby Zenon Przybylski zapoznał zebranych z przebiegiem obrad Euromatu w Barcelonie, o którym szerzej w czerwcowym Interplayu.
Sprawozdanie z działalności Izby Gospodarczej Producentów
i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych za rok 2009
Koleżanki i Koledzy,
myślę, że nie będzie przesadą stwierdzenie, że rok 2009 był najtrudniejszy dla przedsiębiorców zrzeszonych w naszej Izbie. Nie jest łatwo być kozłem ofiarnym i odpowiadać za nie swoje grzechy. Rozpoczęta w poprzednich latach twarda walka o zapewnienie godnych warunków prowadzenia biznesu, napotkała na niespotykane do tej pory trudności. Tzw. afera hazardowa, która wybuchła jesienią ubiegłego roku, wywróciła do góry status quo, jakie mimo wielu trudności utarło się w relacjach ze stosownymi urzędami. Niestety pod naciskiem mediów i polityków, staliśmy zakładnikami sytuacji, której w najmniejszym stopniu nie zawiniliśmy. Musieliśmy radzić sobie z bezprawnym i masowym zajmowaniem automatów, licznymi kontrolami wszelkich możliwych służb od urzędników skarbowych po sanepid i kominiarzy, przylepianiem łatki aferzystów i wieloma innymi problemami.
To był trudny rok. Jesienią w imię politycznych interesów Platformy Obywatelskiej znowelizowana została tzw. ustawa hazardowa - gdzie zamiast rozsądnych zapisów ustawy - otrzymaliśmy wyrok. Za co? - ktoś zapyta, wiedząc że przyczyną skandalu były ujawnione przez media cmentarne rozmowy polityka PO Zbigniewa Chlebowskiego z właścicielem kasyn Ryszardem Sobiesiakiem. Odpowiedź jest prosta. Izba Gospodarcza na przestrzeni ostatnich lat zawsze skutecznie przeciwstawiała się bzdurnym i szkodliwym projektom nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych, które powstawały w gabinetach Ministerstwa Finansów. To właśnie nasze skuteczne działanie – rozjuszyło naszych - chciałoby się rzec - partnerów do podjęcia nieuczciwej walki przeciwko nam.
Afera hazardowa wytworzyła atmosferę, w której organy administracji publicznej we współpracy z przedstawicielami niektórych mediów przystąpiły do bezpardonowej walki z legalnie działającymi podmiotami gospodarczymi. Czasem z premedytacją, czasem ze zwykłej niewiedzy bądź lenistwa, posługiwano się półprawdami i ocenami, które godziły w nasze środowisko. Niestety przyjęło to formę niemal regularnej wojny.
Cynicznie podjęto propagandową walkę ze skutkami niskiego hazardu, pomimo tego, że nikt tych skutków nie zbadał. Od instytucji państwa polskiego winno się oczekiwać działań przemyślanych, sprawdzonych i korzystnych dla obywateli. W miejsce legalnie działającej branży, urzędnicy zafundowali nam wszystkim jedynie niekontrolowany rozrost szarej strefy.
Politycy pozostający zakładnikami sondaży i działań wizerunkowych, zrobili wszystko, by odwrócić uwagę od sedna sprawy i zamknąć usta krytykom. Pod pozorem zdecydowanych , twardych rozwiązań uczyniono wiele szkody. Zamiast wyrwać chwasty, spalono las. Dla świętego spokoju i obrony swoich ludzi, poświęcono całą branżę. Jako ofiary wytypowani zostali przedsiębiorcy prowadzący gry na automatach o niskich wygranych.
Mało tego, nie jest tajemnicą, że do ofensywy przystąpiły firmy działające w interesie operatora wideoloterii, który wzmógł działania dla stworzenia korzystnych dla tego rodzaju hazardu warunków.
Działania te poprzedziły wybuch tzw. afery hazardowej i rozpoczęły się jeszcze w lutym 2009 roku, kiedy po wprowadzeniu nowelizacji rozporządzenia o warunkach urządzania gier na automatach o niskich wygranych sparaliżowano funkcjonowanie jednostek badających i poprzez to normalne funkcjonowanie tego sektora AoNW. W dniach 2-3 kwietnia doszło do bezprawnych zajęć automatów do gier, które wszystkie posiadały wymagane przez prawo zaświadczenia i pozwolenia.
Media wtórowały tym działaniom, pokazując nieprawdziwe przykłady rzekomych nieprawidłowości w funkcjonowaniu tej sfery gier.
Od samego początku Zarząd Izby zdecydowanie przeciwstawiał się takim działaniom. Izba zabrała głos w czasie konferencji prasowej w dniu 30 kwietnia. Była autorem licznych wystąpień do regulatora rynku, administracji państwowej i polityków.
Widząc niekorzystne tendencje w rozwoju rynku AoNW występowaliśmy z propozycjami wprowadzenia zapisów regulujących rozwój tego sektora gier. Bez rezultatu. Niestety nikt nas nawet nie chciał słuchać. Machina ruszyła przeciw nam, nie przebierając w środkach.
Najcięższe działa wytoczono w postaci dopłat do gier. Ustawodawca wiedział, że są niemożliwe do wprowadzenia ze względów technicznych i niespotykane w całym świecie, ale mimo to zdecydował się na takie rozwiązanie. Dlaczego? Bo były świetną przygrywką do kolejnych działań wymierzonych przeciwko przedsiębiorcom działającym w sferze gier. Stały się próbą oczyszczenia rynku przed wprowadzeniem za fasadą Totalizatora Sportowego wideoloterii.
Ze smutkiem należy stwierdzić, że po raz kolejny staliśmy się ofiarą polityki i polityków. Wywołana z pobudek politycznych „afera hazardowa” dała administracji państwowej swoiste „upoważnienie” do populistycznych działań rządu: zakazania urządzania gier na automatach o niskich wygranych i w salonach gier.
Już nie tylko zdziwienie, ale zwykłe zażenowanie wywoływało wystąpienie Donalda Tuska Premiera Rządu RP, przyrównujące legalnie działających przedsiębiorców do mafii. Słowa wypowiedziane przez do tej pory liberalnego polityka, stały się ewenementem we współczesnej historii Polski. Użyty przez Premiera rządu szantaż moralny w trakcie procesu legislacyjnego spowodował powstanie potworka prawnego, który powstał z pogwałceniem wszystkich reguł cywilizowanego Państwa Prawa.
Nie mogliśmy pozostawić tej sytuacji bez reakcji. Podjęliśmy działania zarówno na rynku polskim jak i w instytucjach Unii Europejskiej. Zrodziła się inicjatywa obywatelska dla nowelizacji ustawy o grach hazardowych. Zebraliśmy dziesiątki tysięcy podpisów pod projektem obywatelskim nowego projektu. Kilka tysięcy pracowników i współpracowników firm operatorskich manifestowało przed Sejmem swoją determinację w obronie miejsc pracy, składając petycje w Sejmie i w Kancelarii Premiera.
Dzięki zaangażowaniu specjalistów PR przedstawiciele Izby mieli częstszą możliwość prezentowania swoich racji zarówno w telewizji, radiu jak i w prasie. To odmieniło obraz branży w mediach, które zaczęły zauważać i podkreślać, że sektor automatów odprowadza setki milionów złotych podatków rocznie, a właścicielami przedsiębiorstw hazardowych są biznesmeni kierujący się rachunkiem ekonomicznym, a nie jak przedstawia to rząd prawem pięści.
Na zlecenie Izby powstawały liczne ekspertyzy i profesjonalne analizy. Pokazywały one absurd pomysłu wprowadzenia dopłat do gier i ich szkodliwy skutek dla finansów Państwa (Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową) jak i naruszenia prawa w działaniach administracji państwowej.
Ogromna rolę w kształtowaniu merytorycznej debaty wokół hazardu o niskich wygranych, odegrał miesięcznik INTERPLAY. Publikował on na swoich łamach wystąpienia ekspertów i dawał możliwość przedstawiania naszych racji.
Ważnym elementem docierania do opinii publicznej i decydentów było stworzenie „białej księgi” z absurdami prawa. Zamieszczono w niej punkt po punkcie zapisy ustawy, które są sprzeczne z prawem unijnym polskim lub zdrowym rozsądkiem i nigdy nie powinny znaleźć się a akcie normatywnym tej rangi. Niestety rzeczowe argumenty nie były słuchane. Analizy prawne znamienitych prawników i kancelarii prawnych profesorów: Kruszyńskiego, Kalinowskiego, Chmaja, Kancelarii Budnik, Posnow i Partnerzy, Kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka, dr Gontarskiego wykazywały jednoznacznie, że prawo dotyczące rynku gier w Polsce jest złe i powstało z pogwałceniem praw przedsiębiorców, prawa europejskiego, a także Konstytucji RP.
Posiadając bogate doświadczenie, uzupełnione wiedzą ekspercką, adresowaliśmy nasze wystąpienia do Marszałka Sejmu Rzeczpospolitej, posłów i senatorów, Premiera Rządu, Ministra Finansów, Komitetu Stałego Rady Ministrów, Rządowego Centrum Legislacji, Rzecznika Praw Obywatelskich, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Prokuratury Generalnej wzywając do przestrzegania prawa.
Nasza chęć pomocy i służenia radą została nagrodzona jednym dniem na „konsultacje społeczne” projektu założeń do ustawy o grach hazardowych i pięciominutowym wystąpieniem na forum Komisji Finansów Publicznych!
Państwo polskie postanowiło pokazać przedsiębiorcom ich miejsce w szeregu i przeprowadziło zmasowane akcje wszystkich służb publicznych, łącznie z kominiarzami, nadzorem budowlanym i Sanepidem. Akcje wymierzone były we współpracujące z naszymi firmami bary i punkty usługowe.
Państwo rzuciło do akcji uzbrojonych agentów CBŚ, ABW na firmy by zabrać dokumentacje księgową firm. Mieliśmy wizyty Służby Celnej po klucze do bezprawnie zabranych automatów do gier. Zatrzymane ponad rok temu automaty do gier nie są oddawane, ale zatrzymania automatów z grudnia 2009 roku są uchylane przez niezależne sądy. Tak niestety wygląda Polskie Państwo Prawa!
W tych trudnych chwilach duże wsparcie uzyskaliśmy z organizacji, w których nasza Izba jest afiliowana: Krajowej Izby Gospodarczej i EUROMAT. Do naszych działań zaangażowaliśmy znamienitą kancelarię prawną z Brukseli Hammonds, która wraz z przedstawicielami Kancelarii Budnik, Posnow i Partnerzy reprezentuje nasze działania na forum Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego.
W naszych działaniach dzielnie wspierał nas EUROMAT. Zarówno cała organizacja, jak i poszczególni jej członkowie. Działania te wymagały zaangażowania większych niż do tej pory środków. Dzięki wpłatom naszych członków uzyskaliśmy środki na sfinansowanie naszych działań. Chcę zaznaczyć, że nie wszyscy niestety poczuwali się do obowiązku opłacenia składek członkowskich. Na szczęście inni finansowali działania, które przecież dotyczą całej branży a nie poszczególnych firm, znacznie ponad zobowiązania wynikające ze składek członkowskich.
Dlatego chciałbym podziękować firmom Multiplay i Joy–Pol, Fortuna, Golden Gate, Big Play, Playpol Bis, Grupa FP, Eurogame Włocławek, Europlay International, ATT, Intergame i Synot Polska. Dzięki hojności których nasza działalność była możliwa. W ubiegłym roku uzyskiwaliśmy też dochody z wydawania miesięcznika PLAYER najpierw w strukturach INTERPLAY, a potem jako własne wydawnictwo. Niestety zapewnienia większości członków Izby Gospodarczej o wsparciu organizacyjnym nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości i byliśmy zmuszeni do zaprzestania tej działalności.
Dziękuję całemu gronu konsultantów, pracowników i współpracowników Izby – to dzięki Wam nasze działania cały czas mają sens i powinny być dalej prowadzone. Dziękuję powstałej grupie roboczej ściśle współpracującej z Izbą, docierającej do innych uczestników rynku gier, którzy wspierają finansowo nasze działania.
Jednocześnie proszę o dalsze wspieranie naszych działań: zarówno finansowe jak i osobiste. Zależy nam na Waszej opinii, Waszych poradach, bo przecież dla Was działa Izba.
Stanisław Matuszewski
źródło:
Ostatnie komentarze:
|